WPŁYW AUTORYTETU

zywa-wiara-foto-main

Prawdopodobnie wpływ autorytetu, przemożny w dzieciństwie, u człowieka dorosłego utrzymuje się tylko w tych dziedzinach, w których nie czuje się on sam dostatecznie silny i kompetentny. Dorosły człowiek może mieć jednak wiele różnych cząstkowych autorytetów, odnoszących się do różnych, konkretnych obszarów doświadczenia: na przykład lekarz może być autorytetem w sprawach zdrowia, uczo­ny w zakresie określonej dziedziny wiedzy, a przywódca polityczny w zakresie organizacji życia politycznego. Zdarza się, iż dla ludzi dorosłych określona osoba utrzymu­je rolę autorytetu uniwersalnego. H. Swida cytuje wyzna­nia Susan Atkins, członkini grupy przestępczej, tzw. „ro­dziny Mansona”, z których wynika, iż Manson pełnił w stosunku do tej dziewczyny rolę autorytetu totalnego, tak jak rodzic wobec małego dziecka. Swida uogólnia swoje obserwa­cje: „Manson więc tak percypowany określał wszystko: piękno, brzydotę, dobro, zło, słuszność, prawdę, szczęście, stosunek do ludzi. To ze względu na Mansona Susan stwierdza:»Wszyscy na rancho stanowiliśmy jedno«. To poczucie gru­powej wspólnoty miało swe źródło w funkcji, jaką spełniał tam Charlie. Żaden czyn, żaden rozkaz Chrliego, nawet najgorsze okrucieństwo wobec samej Susan nie wzbudzało w niej krytycyzmu, żalu, zgrozy, odrazy, zwątpienia. Man­son jest przez nią aprobowany bezkrytycznie, bezapalacynie i wiernopoddańczo. Dopiero na tym tle można zrozu­mieć dokonanie zbrodni przez Susan i określić znaczenie, jakie posiadał dla niej ten czyn i ludzie zamordowani. Zbrod­nia dla Susan nie była początkowo niczym innym jak reali­zacją woli Charliego. Osoby zamordowane były dla niej anonimowe, w tym sensie, że ich życie i doznania nie mia­ły znaczenia. Ich śmierć stanowiła jedynie spełnienie przez Susan życzenia Charliego”. W syste­mach totalitarnych zdarza się, iż osoba wodza osiąga w umyśle jednostki pozycję autorytetu totalnego.

UKŁAD REGULACJI

8108755_m-665x309

Teza, że system normatywny może działać jako autonomicz­ny układ regulacji (bez pośrednictwa poczucia własnej war­tości) nie wyklucza, że w wielu wypadkach działanie norm jest uzależnione od „struktury ja”. Rzecz w tym, iż zgodnie z rozwijanym tu poglądem istnieją” dwa odrębne mechaniz­my, dzięki którym normy wpływają na postępowanie: jeden opiera się na powiązaniu normy z poczuciem własnej wartości, drugi na utworzeniu przez system normatywny autonomicznej struk­tury regulacyjnej. Ten ostatni moglibyśmy nazwać normocen- trycznym (czy pryncypializmem), traktując go jako jedną z form autotelicznej motywacji. Przedstawiona analiza sugeruje, że normy mogą mieć róż­ną formę egzystencji w osobowości człowieka. Formy te ! dałoby się w uproszczeniu sprowadzić do następujących wariantów:Stan całkowitego braku norm, anomia. Jest to sytuacja czysto teoretyczna. W praktyce byłoby trudno spotkać lu­dzi dorosłych, którzy mogliby zostać zaliczeni do tego rodza­ju kategorii. Nawet u tzw. „najbardziej zdemoralizowanych” u przestępców można dopatrzeć się obecności elementów systemu normatywnego, choć W tym wypadku są to na ogół normy przestępczej podkultury. Symboliczne opanowanie norm. Jest to sytuacja, w której normy występują wyłącznie jako system wiedzy o okolicz­nościach i źródłach społecznych kar i nagród.Podporządkowanie autorytetowi. Regulacja moralnego za­chowania ulokowana jest na zewnątrz jednostki, pełni ją osoba bądź instytucja, której jednostka przydaje rolę au­torytetu, lub której autorytet został jednostce narzucony.

IMPLIKACJE SPOSOBU

images (1)

Implikacje tego sposobu myślenia są odmienne od tych, które wynikają z tezy Schwartza.Po pierwsze, co się tyczy rozwoju systemu normatywnego, czynnikiem zasadniczym byłoby przebywanie w warunkach, które dają okazję do konfrontacji z innymi równymi, a zara­zem prowadzą do wytworzenia rozległego, koherentnego syste­mu zasad. Na rolę koherencji zwrócił niedawno uwagę A. Go­łąb (1977). Sugeruje on, iż tworzące się zasady, łącząc się ze  sobą, tworzą system, którego elementy wspierają się wzajem-Tak więc racją istnienia zasady A jest istnienie B pod­czas gdy racją istnienia zasady B jest zasada A. To wzajemne wspieranie się zasad można przyrównać do łuku gotyckiego w którym poszczególne elementy konstrukcyjne, bez żadnych dodatkowych zewnętrznych wiązań, tak są wzajemnie wobec siebie ułożone, że tworzą układ równowagi o wysokim stopniu stabilności. Wystarczy jednak wyjąć jeden element, aby do­prowadzić do ruiny całą konstrukcję. A. Gołąb sugeruje że elementy systemu normatywnego są również ze sobą sprzężo­ne tworząc układ równowagi, a warunkiem tej równowagi jest, odpowiednie zestrojenie wszystkich składników systemu normatywnego.Szczególnym zbiegiem okoliczności argumenty na rzecz takie­go właśnie sposobu myślenia można znaleźć w pracach Schwartza.

ZNAMIENNOŚĆ W ZACHOWANIU

images (2)

Tego rodzaju zamienność w zachowaniu moralnym występuje rzeczywiście. Wskazuje na to m.in. eksperyment, który prze­prowadzili Carlsmith i Gross (Freedman 1970). Osoby przez nich badane miały uczyć inną osobę prostych czynności, przy czym procedura zakładała karanie „ucznia” za popełnione błędy.Jedna grupa badanych miała posługiwać się, jako karą, uderze­niami prądu elektrycznego, druga zaś brzęczykiem. W fa­zie poeksperymentalnej ktoś trzeci, znajdujący się w pokojt rzekomo przypadkiem, prosił badanych o udział w pewne; akcji społecznej. Jak się okazało, udział w akcji zadeklarowa­ła 1/4 badanych posługujących się brzęczykiem, 3/4 badanycł posługujących się prądem. Jak można wyjaśnić ten fakt? a suwają się przypuszczenia, że badany, który posługiwał si< prądem (a więc okazywał cechy okrucieństwa i bezwzglę ności), pragnął poprawić swą reputację w oczach obserwatora Przypuszczenie to opiera się na założeniu, iż ludzie w takie] wypadkach kierują się tym, co inni o nich myślą. To załozem nie nadaje się jednak do wyjaśnienia faktu zaobserwowanej przez Freedmana, Willingtona i Blessa. Badacze ci spowodc wali by część badanych przez nich osób podała eksperymen tatorowi kłamliwą informację (tzn. warunkami mampulowan tak, że każdy badany skłamał, nie wiedząc, że eksperymenta tor sam go do tego doprowadził). Po zakończeniu eksperymer tu badający poprosił badanych o dobrowolny, bezpłatny udzi; w innym eksperymencie. Zgłosiło się wówczas dwa razy więcej tych, którzy skłamali, niż tych, którzy powiedzieli prawd nie prowokowani do kłamstwa.

WPŁYW NA POSTĘPOWANIE

images (3)

Od czego zależy, że tego rodzaju system posiada wpływ na postępowanie?Według hipotezy S. Schwartza dzieje się tak wskutek tego, iż wymagania systemu moralnego zostają powiązane z po­czuciem własnej wartości: przestrzeganie wymagań spotyka się z „wewnętrzną nagrodą” zadowoleniem (dumą) z sie­bie, naruszenie zaś wymagań z wewnętrzną karą, z poczu­ciem winy.Twierdzenie, że przestrzeganie norm uwarunkowane jest ich powiązaniem z poczuciem własnej wartości, prowadzi do waż­nych implikacji dotyczących zarówno genezy regulacji norma­tywnej, jak też zasad działania tej regulacji. Co się tyczy genezy, to z tezy Schwartza wynikałoby, iż wewnętrznymi regulatorami zachowania mogą stać się te nor- |ny, które w toku doświadczenia zostały powiązane z poczuciem własnej wartości. Prowadzi to do określonej rekomendacji dla rozwijania normatywnej regulacji konieczne jest przejście przez takie doświadczenia, które dają jednostce okazję do prze­życia zmian w zakresie poczucia własnej wartości, w zależ­ności od tego, w jakim stopniu spełniała wymagania norma, feśli chodzi o zasady działania, to z tezy Schwartza wynika jwniosek, iz motywem podstawowym jest własna wartość, a przestrzeganie norm stanowi środek do realizacji tego mo­tywu.

SPOŁECZNE ZACHOWANIE CZŁOWIEKA

images (4)

Podporządkowanie autorytetowi stanowi określoną fazę w roz­woju moralnym Piaget nazwał ją fazą heteronomii. Społeczne zachowanie człowieka, któ­rego rozwój odpowiada fazie heteronomii, zależeć będzie w znacznym stopniu od treści wymagań autorytetu.W toku rozwoju następuje stopniowe „usamodzielnianie” się norm. Najprostszą formą owego usamodzielniania (oderwania od autorytetu) jest tworzenie „nawyków moralnych”, tj. zautomatyzowanych sposobów reagowania w określonych sytua­cjach. Dalszy proces prowadzi do powstawania pojęciowej re­prezentacji wymagań normatywnych. Rozwija się ona, przy­bierając postać coraz rozleglej szych systemów normatywnych, zawierających wzajemnie ze sobą powiązane zasady heury­styczne dotyczące postępowania w sytuacjach społecznych, określające własne i cudze uprawnienia, a także rodzaj dzia­łań, które powinny być podejmowane lub nie mogą być po­dejmowane. Zasady te tworzą uhierarchizowany system, lepiej lub gorzej zintegrowany wokół zasad (czy wartości) naczel­nych.Tego rodzaju rozbudowany system, podobnie jak i inne syste­my pojęciowe, posiada własności generatywne, jest zdolny do wytwarzania nowych zasad i reguł. W rezultacie staje się po­woli coraz bardziej autonomiczną siłą regulacyjną, stanowiąc niezależne od wymagań zewnętrznych źródło sygnałów steru­jących, które określają sposób postępowania w rozmaitych okolicznościach.

DZIAŁANIE NORMY

images

Fakt wystąpienia pewnej re­gularności w zachowaniu społecznym ludzi nie jest dowodem, iż to normy społeczne są wyznacznikiem tej regularności.Niektórzy krytycy (Darley i Latanć 1970) zwracają uwagę na to, iż wyjaśnienie zachowań przez odwołanie się do norm jest typową interpretacją post hoc: ponieważ normy są często sprzeczne, a zarazem ogólnikowe, niemal każda czynnośc człowieka daje się interpretować jako przejaw działania ja­kiejś normy zawsze można dobrać normę odpowiednią dla danych okoliczności. Dużo trudniej jest jednak przewidywać zachowanie na podstawie założenia „działania normy”. Cytowani autorzy sugerują, iż przy wyjaśnianiu zachowania można w ogóle obejść się bez kategorii „norma”. To ujęcie wygada nader skrajnie, wydaje się, że oni sami nie traktują go nazbyt serio formułują je jako „propozycję do dyskusji”, a nie jako głębokie przeświadczenie.Jeżeli kategoria „norma” ma odegrać jakąś rolę w wyjaśnia­niu postępowania ludzi, trzeba określić bliżej warunki, które powinny zostać spełnione dla jej sensownego zastosowania. Warunki te, jak się zdaje, można by ująć następująco: Po pierwsze, należy stwierdzić, że w danym społeczeństwie (grupie) rzeczywiście egzystuje określony nakaz czy zakaz, czyli określone wymaganie. Stwierdzenie tego nie jest wcale łatwe, ponieważ norma może „egzystować” w różnych posta­ciach. Najmniejszy kłopot będziemy mieć z normami skodyfikowanymi, zapisanymi w obowiązujących dokumentach czyj choćby zawartymi w dziełach literackich cieszących się powszechnym szacunkiem.

WZAJEMNOŚĆ

zfmtobw44wwk804sgko0ook84ow.600

W średniowieczu lekarz odpowiadał za szkody, jakie poniósł  pacjent w wyniku leczenia, przy czym wielkość odpowiedzial­ności zależała od społecznego położenia pacjenta: za śmierć pacjenta należącego do stanu chłopskiego płacił grzywnę, za śmierć wysoko urodzonego mógł zapłacić głową.Wzajemność czy odpłata może dotyczyć nie tylko ofiarodawcy, lecz także innych osób w jakiś sposób związanych z ofiaro- j dawcą, np. jego dzieci. Może też odnosić się do pewnej kate­gorii osób. Obserwacje potoczne dostarczają przykładów ludzi, którzy czynią dobrze osobom należącym do pewnej grupy, czy do pewnej narodowości, ponieważ od przedstawiciela tej grupy czy narodowości otrzymali kiedyś wysoce cenioną przez siebie przysługę. Zasada ta działa i w stronę przeciwną: krzywda po­niesiona z czyichś rąk może skierować wrogość ku całej gru­pie, do której ofiara przypisuje krzywdziciela, np. do określo­nej narodowości, rodziny, klasy.Norma wzajemności uzupełniana jest inną normą nakazującą troskę o słabych, bezradnych, nie będących w stanie poradzić sobie z własną sytuacją, niezdolnych także do tego, by odpła­cić za otrzymane dobro. W tych wypadkach ma zastosowanie norma „społecznej odpowiedzialności”. Nakazuje ona pomoc tym, których los, czy jakieś osobiste dobro zależy od nas. Tak więc społeczeństwa z reguły wymagają, aby pomagać słab­szym: fizycznie, ekonomicznie, psychologicznie dzieciom, chorym, inwalidom, biedakom, osobom opuszczonym i niedo­łężnym, osobom które znalazły się w nagłej potrzebie. Nakaz ten bywa składnikiem różnych systemów moralnych

MOTYWY I STOPNIE

wallhaven-116286

Motywy „dobroczyńcy”: zobowiązanie do odpłaty odczuwa­ne jest jako słabsze, jeżeli dobroczyńca kierował się tzw. niezbyt szlachetnymi pobudkami lub też jeżeli jego zacho­wanie, jak się można domyślać, miało na względzie otrzy­manie czegoś w zamian (tak więc pomoc bezinteresowna zobowiązuje bardziej niż pomoc interesowna),stopień swobody decyzji „dobroczyńcy”. Zasługa „dobro­czyńcy” oceniana jest jako mniejsza (a tym samym niżej szacuje się należną mu odpłatę) jeżeli pomaga pod przymu­sem; im łatwiej mógł uniknąć konieczności udzielenia po­mocy, tym większą wartość przydaje się jego działaniu. Poczucie zobowiązania będzie pobudzać do zachowania prospołecznego bez nadziei na otrzymanie czegoś w zamian. Czło­wiek już uprzednio otrzymał pewną wartość. Jak wynika z przytoczonego rozumowania i obserwacji, nie można tego rodzaju faktów interpretować jak to sugerują niektórzy au­torzy w kategoriach wymiany. Dla wymiany charaktery­styczna jest reguła dawania „po to, aby „otrzymać”, podczas gdy w przypadku normy wzajemności działa reguła dawania „dlatego”, że się „otrzymało”, niezależnie od tego, czy w przy­szłości oczekuje się nowych korzyści.Norma ta jest bardzo starą regułą społecznego działania. Moż­na ją spotkać u Demokryta i Seneki. Obejmuje nie tylko od­dawanie dobra, ale również odpłacanie zła złem. W tej po­staci spotkać ją można w słynnym prawie Hammurabiego. Można więc sądzić, że norma wzajemności stanowi bardzo elementarną zasadę funkcjonowania społecznego, spotykaną w różnych czasach i różnych kulturach.Poszczególne epoki mają własne poglądy na wzajemność.

WŚRÓD OBOWIĄZUJĄCYCH NORM

340e316fd28d825bed39c45bc6823544

Wśród norm obowiązujących niemal powszechnie istnieją ta­kie, które explicite zawierają nakaz działania na rzecz cudzego dobra i zakaz działania na rzecz cudzej szkody. W literaturze psychologicznej wymienia się szczególnie często dwie takie normy: normę wzajemności i normę społecznej odpowiedzial­ności. Nie są to jedyne normy mające na względzie cudze do­bro na przykład normy savoir vivre’u również zawierają takie reguły, które mają na względzie ochronę interesów part­nerów interakcji. Wymienione jednak poprzednio normy mają bardzo ogólny charakter i dotyczą nie tylko działań na rzecz podtrzymania interesów, ale także obrony i rozwoju drugiego człowieka.Norma wzajemności jest zdaniem Gouldnera uniwersalną za­sadą udzielania pomocy tym, którzy nam pomogli i zakazującą szkodzenia dobroczyńcy (Staub 1972). Wielkość wymaganej odpłaty jest określona przez szereg dodatkowych okoliczności. Podejmowano’eksperymentalne próby określenia, jakie czyn­niki determinują wielkość owej odpłaty. Stwierdzono między innymi, że badane osoby, którym wyświadczono rozmaitego rodzaju przysługę, kierują się w swym postępowaniu takimi czynnikami, jak:wielkość potrzeby własnej, która dzięki przysłudze została zaspokojona; im ważniejsze było dla jednostki otrzymanie przysługi, tym większa była wdzięczność i silniejsze zobo­wiązanie do odpłaty;wielkość poświęcenia ze strony „dobroczyńcy”: im większą proporcję posiadanych wartości poświęcił na rzecz potrze­bującego, tym większe było zobowiązanie do odpłaty.